Informacje o wyjeździe:
Kosarzyska - 06'
Data: 12 lipca 2006 - 24 lipca 2006
Informacje: Obóz!
http://www.republika.pl/stanicazhp/Relacja: Obóz w Kosarzyskach był najlepszym z wyjazdów harcerskich, na których byłam.
Miejsce, warunki, program i ludzie - to wszystko było wspaniałe. <"to już
minęło, ten klimat, ten luz, ci wspaniali ludzie..."> Z tego obozu na pewno
nie zapomnę:
-spływu Dunajcem. To był element programu, który podobał mi się najbardziej,
nie zapomnę tego wybierania wody szufelką, naszego flisaka i tych widoków
-gry "Agent" i tego, że w moim patrolu to w końcu Bećka się nim okazała
-alarmu mundurowego "wieśniak"
-wędrówki drużyny, było trochę ciężko, ale za to jak fajnie
-pobytu w Aquaparku - nic dodać, nic ująć
-przedstawienia z ogniska pożegnalnego i mojej boskiej roli phm E.K. ^^
-nowopowstałego pląsu "Trzy pomarańczowe biedronki"
-alarmu, na którym obchodziliśmy urodziny Seniora i drugiej części, czyli
jak dostałam kółeczko ^^
-poszukiwań "profesora badającego pobliskie ujęcia wody"
-ogniska z drużyną + Przyrzeczenia Gosi
-nowonauczonego pląsu "Gdzieś daleko w Afryce..."
-chrapania Karolinki
-gry w kalambury i tych absurdalnych haseł do pokazywania, typu
"rozpuszczone włosy w warkoczach"
-wjazdu na Gubałówkę i z powrotem
-Dnia Murzyńskiego i bunga-łunga
-Żylety, o tak, nie zapomnę
-zwiedzania zamku w Starej Lubowni
-wszelkich luksusów (dach nad głową, prysznice i te sprawy)
-biegu patrolowego
-wszelkich nowopowstałych piosenek, typu: "A ja mam swą drużynę, spodnie
moro..."
-nocy z Jabłonką w przedpokoju i wszelkich grzybkopodobnych obiektów
PODSUMOWUJĄC: Było pięknie!
)
Duszek
Jak było?!
A ja myślę że:
< Powrót