Ognisko II
Ognisko się pali, ognisko już mruga,
Czas nową rozpocząć opowieść.
Ognisko nie lubi gdy przerwa zbyt długa,
Sen marny chce nas znów powieść.
Popatrzcie na zdjęcie, choć jest czarno białe,
Czujecie, że mundur zielony,
Że twarze od wiatru są ogorzałe,
Kapelusz na bok skrzywiony.
Kapelusz skautowy i laska dębowa,
Dziarsko w dłoni trzymana,
A spodnie choć krótkie, popatrzcie druhowie,
Sięgają aż po kolana.
Bo tak wyglądali przed nami harcerze,
Z tym samym krzyżem na piersi,
Wierni ideałom zieloni rycerze,
W myślach w czynach i w pieśni.
Bo to byli skauci, to nasi dziadkowie,
Oni tworzyli legendę.
Niejedna piosenka o nich opowie,
wiatr ułoży gawędę.