A to ci dopiero historia
historia pięć - sześć
Na początku... był chaos. ;) Po kilku miliardach lat powstał świat, a w nim Marek, Edytka i Madzia. W głowie Marka pojawiła się myśl, by stworzyć drużynę harcerską. Żeby jednak się czymś wyróżniała spośród innych, od razu pomyśleli o specjalności medycznej. Marek - człowiek zawzięty - jak postanowił, tak zrobił. A był styczeń; zima sroga i mroźna panowała nad Białymstokiem, ale dla tej trójki nie był to problem. Jeszcze przed zimowiskiem w Szymkach przeprowadzili pierwszy nabór w Zespole Szkół Katolickich w Białymstoku. Za oficjalną datę powstania drużyny przyjęto 7 stycznia 2005 r.
Na początku pojawiło się niewiele osób, ale za to ważnych dla późniejszego kształtowania się drużyny (zwłaszcza kadry): Karabinek, Śva, Sznurek i Cinek. Ludzi zaczęło przybywać. Drużyna musiała się określić, wyodrębnić spośród innych drużyn Hufca Białystok.
Pojawił się czas na pierwszą poważną decyzję: który numer, jaka nazwa i barwy? Łatwo było ją podjąć. :) Jeśli chodzi o wybór kolorów to: czerwony, bo najbardziej związany z ratownictwem, a czarny, żeby było praktycznie i dwukolorowo. Dodatkowo pojawił się wspólny pomysł, aby spódniczki druhenek były czarne, abyśmy mogli wyróżniać się spośród innych drużyn. I tak sprawa barw została zamknięta.
Teraz numerek... Marek zrobił generalny porządek w domu. Znalazł stary nóż harcerski w pochwie, na której widniał napis "56BDSh". Drużyna odziedziczyła więc ten numer na znak przyjaźni i sentymentu. Stary nóż stał się symbolem władzy w drużynie. Marek został drużynowym, Edyta jego "Prawa Ręką", a Magda przyboczną. Czas mijał, drużyna rozwijała się w zawrotnym tempie. Już w lipcu pojechaliśmy na pierwszy obóz, gdzie było nas całe 15 sztuk. Dwa tygodnie nad morzem zbliżyły nas do siebie, co zaowocowało nowymi siłami na następny rok harcerski.
Początkowo zbiórki drużyny odbywały się w cotygodniowym systemie. Zrobiło się nas jednak sporo, z grupy wyłonili się pierwsi liderzy. Na kolejnej zbiórce Marek podczas świeczkowiska ogłosił, że czas byśmy podzielili się na zastępy. Sznurek i Śva założyły wędrowniczy zastęp "Biedronki", Bećka i Duszek zajęły się harcerkami starszymi ("Trzypotrzy"), a Maciek wszystkimi chłopakami ("Pomarańczowi").
Mijały kolejne zimowiska, obozy, rajdy, biwaki... Pojawiły się pierwsze sukcesy w rajdach i turniejach na szczeblu hufca. Przy drużynie powstał Harcerski Klub Specjalnościowy - Medyczny.
Po naborze Bobek z Piszczałą założyła zastęp "Ja i nie ja", a Piotr ze Staszkiem - "Buki", Iga przejęła "Biedronki", a Duszek "Trzypotrzy". Na zimowisku w Michałowie Duszek została nową przyboczną. Pół roku później tą funkcję na obozie w Zakopanem objął Cinek (ówczesny zastępowy "Pomarańczowych"), a zaraz potem Klaudia (dotychczas kolejna już zastępowa "Trzypotrzy") w dniu swoich 18nastych urodzin.
Dużym krokiem była zima 2010, kiedy to Marek zdecydował się oddać drużynę Duszkowi, Gabrysia reaktywowała zastęp "Trzypotrzy", Kornelia przejęła "Ja i nie ja", a Eryk - "Buki".
Do dzisiejszego dnia drużyna ma się dobrze, rozwija się pełną parą i odnosi sukcesy. Teraz my mamy przywilej tworzenia "historii", co możesz zobaczyć sam przyglądając się naszym działaniom. :)